Link :: 20.11.2005 :: 00:32

zamilknij człowieku

siedze sobie o tej nieludzkiej porze i rozmyslam. o wszystkim..próbuje nawet filozoficznie do jajek podejsc?! (skurczybyki). nawiasem mówiąc spróbujcie, mówie wam, coś w nich jest. przez szanowna mą głowe przeszła muzyka i kasienka doszła do wniosku ze to cuś martwe jest i już. (no prosze jaka twórcza dwunasta i dwadziesciaszescminut godzina). A czemóż to martwa ? - zapytała czacha mózg. a temu, ze juz wszystko było. stary dobry rok uwielbiany przez moje wielkie, nadludzkie JA, punkrok tyż. orgie i lesbijki na scenie były. krew i krzyzowanie ludzi - było. wyzwiska, pijanstwo, konsumpcja ptactwa - odnotowane. muzyczne geniusze również się pojawiły aby potem dokonac samodestrukcji. cos nas jeszcze w tym jakze potrzebnym do normalnej egzystencji swiecie zdziwi?! wątpie...teraz na mej twarzy pojawia się grymas smutku i beznadzeji, a przez osrodek przelatują wspomnienia gitarowego ciupania i marzen o wprowadzeniu czegos nowego w ten swiat. nawet ja poległam.
co nam zostało? odgrzewanie...



Komentuj (46)


Link :: 17.11.2005 :: 12:53

wpół na pół na kawałki

1.
mam ciebie tak
cały czas jak
only pany tulipany
tere fere i morele

2.
pocięłam rękę żyletką
w kawałków sześć
każdy palec panem dla siebie
i dłoń bez palców
kwadratowa chmura
pocięłam swoją rękę żyletką

3.
jesteś mi obcy, gdyż weszłam w Ciebie

4.
piecze mnie rana od deszczu.
rana na dłoni też

5.
i zalotnie się do ciebie uśmiecham
robiąc piruety tańcząc w powietrzu
wymyślając piosenki
wyczekując śmiertelnego zagrożenia
przewracając się o twoje nogi
zamawiając przy barze
jak ćma barowa
mówisz
a wtedy ja
zalotnie się do ciebie uśmiecham

6.
kurwa ja miałam wypadek samochodowy

7.
leci leci
leci krew
kap kap kab
z piersi mej

8.
jak jedna cienka linia
nitka
która przecina mnie wpół na pół na kawałki
jakby kartka papieru
ostrzem brzegu
zbiła w kawałki równe szkło

9.
maluję sobie twarz
zaznaczam punkty i miejsca które potem
będziesz całować
tak, ty

10.
i śniło mi się jak kręciłam się na takiej wielkiej karuzeli
jaka jest w wesołym miasteczku
żelazne łańcuchy
i jak na huśtawce
tylko cały czas w górze

11.
jestem przesiąknięta dziwactwem i wiem otym

12.
no dobra będzie grana schizofrenia

13.
trzy ciasteczka wpadły w szał
potem słoń wszystkie je zjadł



Komentuj (11)


Link :: 15.11.2005 :: 13:51

małe zbrodnie małżeńskie

...kochać to coś irracjonalnego...to niedzisiejsza fantazja..coś, czego nie da się wytłumaczyć..coś, co samo w sobie jest swoim jedynym usprawiedliwieniem....dowiedźmy, ze miłość istnieje...zaufajmy...
Komentuj (5)


Link :: 14.11.2005 :: 12:04

Sick!!

Bieganie w srodku nocy, spoconej i niekompletnie ubranej Kasi zakończyło się grypa i tygodniowym zwolnieniem ze szkoły..ehh... no cóż, mówi sie trudno;) I tak bym to powtórzyła:P to teraz powiem jedno: ODWIEDZAĆ MNIE... zawsze uraczę kawką, malinowym jogurcikiem i czym tam kto chce:) A teraz zabieram sie za pisanie opowiadanka. ( aha jak widzicie zmieniła layout.. który wam się bardziej podoba?)
Komentuj (8)


Link :: 12.11.2005 :: 21:46

maczek

Znowu mnie naszło...jesienno-zimowa zaduma. rozmyslanie nad zyciem, problemami, miłostkami...kawa, papieros (znowu;/) i nocne pogaduchy. Całe szczescie ze jest z kim. wogóle szczesciara ze mnie. o tak, szczescie - to to ja mam... ostatni będą pierwszymi..nieszczęsliwi będą szczęśliwymi...tym razem cie docienie, rude loki..pozdrawiam...
Komentuj (5)


Link :: 11.11.2005 :: 18:22
Yellow Submarine

W ostatnim czasie nie miałam specjalnej weny, co tłumaczy częstotliwość występowania notek ;)No ale już, już. Nadrabiamy. A więc wczoraj nie byłam w szkółce, czułam sie kiepsko a wieczorem była impreza, na którą bym nie zdążyła nijak idąc do szkoły:) A więc tatus kochany powiedział zebym została. I tym sposobem przesiedziałam i przeleniłam się cały dzień..wieczorem przygotowania do imprezy. Kiedy juz wszytstko było gotowe, pojechałam do Mery.. a tam szybka, przyjemna kawka, pakowanie naszego genialnego prezentu i wyjscie. Jak było na imprezie...hmm...niech pomyśle... jakby to stwierdził mój kumpel " klawo, dzirsko i wykfintnie" ;) Znowu spora dawka tańcowania którego mi w ostatnim czasie nie brakuje, i Bogu za to dziękować. Kaca brak i czuje sie świetnie. Od rana po kątach mojego pokoju obija się Yellow Submareine Beatles'ów... ehh teraz mając 100 lat będe ten kawałek ZNAĆ :P W dobrym nastroju, z nadzieją ze jutro gdzies wyskoczymy, żegnam was .. ah jeszcze chciałabym z tego oto miejsca pozdrowić Mery :*:*, Kasiaka, Tomka z którym o mało co nie ukradłam wczoraj samochodu:D, i Maksa który sprawił ze Yellow Submarine znam na pamięć
Komentuj (10)


Link :: 31.10.2005 :: 01:34


Siedzę sama.... cisza wokoło.... w pokoju obok dudni telewizor, gdy pytam sama siebie dlaczego go nie wyłącze, automatycznie w mojej głowie rodzi się odpowiedż : a co będzie gdy usłyszysz głosy??!!. Zabawne, nie? Taaak wiem. Jestem nienormalna. Trudno. Ale kocham to życie, tych ludzi, to poranne wstawanie, liście na drodze....niczego nie chcę, niczego nie szukam...poprostu jestem i czuje się. A ksiezyc nadal swieci...!



Komentuj (4)


Link :: 16.10.2005 :: 15:51

Komentuj (1)


Linki
*bar mleczny
*goldfrapp
*internetowa społeczność
*dosia
*olóś
*hitomi
*VI zakład
*morgiane
*moje forum
*idalcia
*jesus
*elfy
*placebo
*velvet revolver
*guns'n'roses
*Bogusław Wołoszański
*Terry Pratchett
*sapkowski
*fantastyka
*pink floyd
*led zeppelin
*metallica
*wedrówki górskie:)
*pidżamka
*szablony


Who Am I?
~~ ~~ ~~ ~~ ~~ Wiecznie zagubiona, niepoprawna optymistka, wierząca w ludzi, w nadzieję, w marzenia... zatopiona w swym magicznym świecie tak bardzo, że czasami zastanawia się czy naprawde istnieje..czy jest realna...kochająca życie, wyznająca miłość, niemogąca objeść się bez przyjaciół.. a z rzeczy bardziej przeziemnych uwielbia kawę(koniecznie pół na pół z mlekiem), długie rozmowy o życiu, małe kawiarnie, maliny, żuć całą paczkę gumy do żucia na raz oraz śnić..
~~ ~~ ~~ ~~ ~~